Jak zacząć zarabiać na Forexie / Giełdzie #3

Hejka jak jesteś przy #3 wpisie to już całkiem fajnie.

Psyche i mentalność niestety to dalszy temat. Nic o strategii, nic o kasie ile to „Kupę Siana” zarobiłem.
Nie jest tak łatwo, chociaż cały czas to tylko dwa kierunki albo dół albo góra, no dobra wykres jeszcze porusza się w prawo.
A swoja drogą ciekawe jak działa na monitorach u arabskich traderów?

Chciałem napisać o zmianach, które dokonały się u mnie dzięki zainteresowaniu traderką.

Przede wszystkim odkryłem jak łatwo potrafię manipulować innymi, wręcz dziecinada to dla mnie.
I nie jest to dobre, rynek, właśnie rynek pokazał mi w jakim błędzie jestem.
Wykres chodzi sobie własnym życiem i mimo, że za świeczkami kryją się ludzie, emocje to nie zmanipulujesz tego.
Nie wygrasz jeśli myślisz, że można tutaj wygrać z kimś.
Rynek pokazał mi coś ważnego, mam osobowość hazardzisty. Straty do których doprowadziłem w przeszłości wynikały z:

  • ja jeszcze pokażę
  • jeszcze odrobię
  • teraz was mam
  • widzę co robią
  • to musi być tak a tak
  • tutaj pójdą
  • zaraz zawrócą
  • itd

Niestety takie podejście gubi i kiedy brnąłem w to coraz bardziej to było jeszcze gorzej

TRZEBA się wyzbyć pewności, lekkomyślności, głupiego ryzyka (jest dobre ryzyko), strachu (lęki)

Wczoraj stało się coś co mnie zmartwiło i ucieszyło.

Posiadałem bardzo fajny numer telefonu złoty numer. Nie używałem zostawiłem na kiedyś, tylko przedłużałem.
Wczoraj chciałem przedłużyć jego ważność na kolejny rok.
Odpalam i co? Brak sieci. Dramat. Numer przepadł.
Jeszcze jakiś czas temu załapałbym doła, przeżyłbym to a wczoraj.
Pomyślałem, stwierdziłem, że zawaliłem, poniosłem stratę przez własny błąd i tyle.
Nikt nie umarł, jestem w miarę zdrowy, mam co zjeść, są przy mnie kochane osoby.

WSIO i Tyle.

Kiedy przemyślałem te sytuację i zdałem sobie sprawę ze swojej reakcji zobaczyłem w tym 2 letnią pracę nad sobą między innymi w oparciu o myśli z książki „W Transie Inwestowania”.
Dodarło do mnie, że zmieniło się we mnie wiele co jest na korzyść dla tradera.
Nie brać strat do siebie, nie dołować się nimi bo one to koszty działalności.
Gdyby mnie podłączono pod jakieś urządzenie mierzące emocje pewnie drgnęłoby lekko wskazówką.

To cieszy.

„W Transie Inwestowania” kładzie nacisk na odpowiedzialność swoją nie rynku, nie kogoś innego.
Mówi o wyzbyciu się lęku i lekkomyślności

Dzisiaj widzę, że zaczynam nabierać pewnych cech, które są niezbędne do tej profesji.

Tak krótko, ale musiałem to napisać.

Zakopiec